MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  poniedziałek 16 lipca 2018r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

walewski eksport fotoW 2017 roku polskie firmy sprzedały za granicę towary za ponad 203 mld euro, w tym roku wyniki mogą być równie dobre. Poprawia się koniunktura u naszych głównych odbiorców w krajach UE, lepsze są nastroje konsumentów  i producentów. Naszymi hitami eksportowymi są części do maszyn i żywność, ale jak zauważają eksperci, polski eksport jest zróżnicowany i nie zależy od konkretnej grupy produktów, a krajowe firmy często znajdują też nisze rynkowe

 

– Nie tylko dane GUS pokazują to, że eksport rośnie, lecz także firmy to odczuwają. Dalej będzie on rósł w podobnym tempie jak dotychczas. Ma to związek przede wszystkim z poprawiającą się sytuacją gospodarczą w strefie euro, bo to jest nasz główny partner handlowy, a także z poprawiającą się konkurencyjnością polskich firm – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Mateusz Walewski, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.

 

Z danych GUS wynika, że 2017 rok był pod względem eksportu rekordowy. W ubiegłym roku wartość sprzedanych towarów przekroczyła 203 mld euro, co oznacza ponad 10-proc. wzrost. Zdaniem ekspertów taki dynamiczny wzrost może się utrzymać do 2020 roku. Eksportowi sprzyjają m.in. dobra koniunktura gospodarcza na świecie, w tym w krajach, które są najważniejszymi rynkami zbytu dla polskich producentów – w Unii Europejskiej czy Stanach Zjednoczonych.

 

– Polski eksport jest bardzo zróżnicowany. To bardzo dobrze, bo nie zależymy od konkretnego towaru czy grupy towarów. Głównym polskim hitem eksportowym są maszyny i urządzenia. Innym, który ma mniejszy udział, ale najszybciej rośnie, jest polska żywność, która w coraz większym stopniu zdobywa żołądki i serca Europejczyków – wymienia Walewski.

 

Większość polskiej żywności trafia do krajów Unii Europejskiej, choć coraz więcej także na rynki trzecie, bardziej egzotyczne. Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej szacuje, że w tym roku wpływy z eksportu produktów rolno-spożywczych znacznie przekroczą 25 mld euro. Z danych GUS za pierwsze trzy kwartały 2017 roku wynika, że polskim hitem eksportowym było mięso (łącznie ponad 3 mld euro) oraz wyroby mleczarskie (ponad 1 mld euro).

 

Dużo sprzedajemy też części do maszyn i maszyn, np. do maszyn rolniczych i prac drogowych (ok. 1,5 mld euro) czy silników spalinowych (blisko 2,9 mld euro). W 2016 roku najchętniej eksportowanymi towarami były części samochodowe i akcesoria do pojazdów, auta, meble czy maszyny do automatycznego przetwarzania danych.

 

– Polacy oferują bardzo dobre produkty, bardzo dobrej jakości i po dobrej cenie. Krajowe firmy często wchodzą w nisze, w których nie ma innych firm. Przykładem mogą być jachty – Polska jest jednym z największych producentów jachtów na świecie. Polskie firmy potrafią wejść ze swoimi produktami w miejsca zwalniane przez inne produkty, ale też potrafią wypchnąć z rynku produkty konkurentów zagranicznych – ocenia główny ekonomista BGK.

 

Tylko przez pierwsze trzy kwartały 2017 roku eksport jachtów i motorówek przekroczył 338 mln euro. Dynamicznie rośnie też sprzedaż polskich kosmetyków (od wejścia do Unii Europejskiej o ok. 300 proc.).

 

Sukcesy polskich firm za granicą zachęcają do takiej działalności kolejne podmioty. Badanie przeprowadzone przez EY wskazuje, że 80 proc. firm prowadzi działalność międzynarodową, a dla 2/3 rozwój eksportu jest priorytetem. Dlatego zdaniem ekonomisty przed polskim eksportem są dobre perspektywy.

 

– Polski eksport uzależniony jest od koniunktury globalnej, jeżeli będzie się ona poprawiała, to eksport dalej będzie dynamicznie rósł. Ale pogorszenie koniunktury nie musi oznaczać, że będzie źle. Oczywiście polski eksport może spowolnić, natomiast udział Polski w globalnym rynku może rosnąć, bo nasze towary są wciąż relatywnie tanie. W momencie spowolnienia gospodarczego konsumenci szukają tańszych, a dobrych towarów – tutaj Polacy mają duże szanse – ocenia Mateusz Walewski.

 

 

 

Źródło: Newseria

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY