ilustracja artykułu antyegzekucjaPolska ma złoża ponad 1100 ton bursztynu. Ich wartość szacuje się na kilkanaście miliardów złotych. Rocznie do obrotu trafia ok. 10 ton bursztynu, z czego według resortu środowiska legalnie pozyskuje się 600 kilogramów. Nowelizacja ustawy Prawo górnicze i geologiczne, która znajduje się na etapie opiniowania, zakłada, że bursztyn zostanie objęty własnością górniczą

 

Trwają prace nad projektem zmian ustawy Prawo geologiczne i górnicze przygotowanym przez Ministerstwo Środowiska. Propozycja resortu zakłada zmodyfikowany katalog złóż kopalin objętych własnością górniczą. Zostanie on poszerzony o bursztyn, gazy szlachetne i pierwiastki ziem rzadkich.

 

Ministerstwo Środowiska argumentuje, że wobec wzrostu nielegalnego wydobycia bursztynu konieczne jest wzmocnienie nadzoru państwa nad tym obszarem oraz zaproponowanie rozwiązań o charakterze karnym czy prewencyjnym, które miałyby temu procederowi przeciwdziałać – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Grzegorz Wąsiewski, radca prawny z Kancelarii BSJP Brockhuis Jurczak Prusak.

 

Z danych Państwowego Instytutu Geologicznego wynika, że w Polsce mamy złoża ponad 1138 ton bursztynu. Wypowiedzi Głównego Geologa Kraju z 2016 roku wskazywały, że w Polsce rocznie w obrocie znajduje się ok. 10 ton bursztynu, z czego zaledwie 600 kilogramów jest wydobywane legalnie. Audyt przeprowadzony w Ministerstwie Środowiska ocenia, że brak przeciwdziałania nielegalnemu wydobyciu kruszywa i bursztynu może oznaczać stratę dla budżetu państwa w wysokości ponad 8 mld zł. Dzięki objęciu bursztynu katalogiem złóż kopalin, sytuacja ma się poprawić.

 

– To zmiana kluczowa. Złoża, które objęte są własnością górniczą, są własnością Skarbu Państwa. Ma to niebagatelny wpływ na dwie sfery. Z jednej strony państwo występuje jako organ administracji, który reglamentuje pewien określony obszar działalności gospodarczej w drodze udzielania koncesji, ale z drugiej strony również jako właściciel określonego dobra. Pod względem administracyjnym zmieni się organ koncesyjny właściwy dla tych złóż, a będzie nim minister właściwy do spraw środowiska – tłumaczy Wąsiewski.

 

W sferze reglamentacji działalności gospodarczej projektowane zmiany oznaczają, że nie tylko wydobycie, lecz także poszukiwanie i rozpoznawanie złóż bursztynu będzie wymagało koncesji. Jeśli natomiast chodzi o sferę własnościową, osoby poszukujące bursztynu będą musiały podpisać umowę nie tylko z właścicielem nieruchomości, na której będą prowadzone prace, lecz także ze Skarbem Państwa, który zgodnie z projektowanymi przepisami jest właścicielem tych kopalin.

 

 Nie jest to może duży wzrost obciążenia administracyjnego jako takiego, ale z pewnością razem z przewidywanym wzrostem opłaty eksploatacyjnej do 300 zł za kilogram bursztynu będzie to stanowiło dodatkowe obciążenie dla przedsiębiorców – ocenia Wąsiewski.

 

Obecnie opłaty za wydobycie bursztynu nieznacznie przekraczają 10 zł za kilogram. Projekt ustawy zakłada jej wzrost do 300 zł, która to kwota zdaniem resortu jest bardziej odpowiednia, biorąc pod uwagę rynkowe ceny surowca. Zdaniem części komentatorów nowe przepisy mogą jednak zmniejszyć krajowe wydobycie bursztynu i wpłynąć na rentowność branży.

 

Zgodnie z nowymi przepisami nielegalne wydobycie bursztynu z wykroczenia stanie się przestępstwem, większe będą też kary finansowe  do 400 tys. zł  za każdy kilometr kwadratowy powierzchni, na której będą prowadzone prace.

 

– Jeżeli przepisy w takim kształcie wejdą w życie, praktyka pokaże, czy rzeczywiście będzie to skuteczne. Czy przepisy spełnią swoją funkcję prewencyjną i będą odstraszać tych, którzy w nielegalny sposób próbują tę działalność prowadzić, a z drugiej strony, czy nie będą stanowiły nadmiernego, zwłaszcza finansowego, obciążenia dla tych, którzy tych przepisów przestrzegają – podkreśla dr Grzegorz Wąsiewski.

 

 

 

Źródło: Newseria