MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  sobota 25 czerwca 2022r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

question palący znak zapytaniaINTERWENCJA

31 maja 2016r. Sąd Rejonowy w Toruniu ogłosił upadłość Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej „Kujawiak" we Włocławku.
Wniosek o upadłość złożyła Komisja Nadzoru Finansowego

 Na syndyka masy upadłości został wyznaczony Krzysztof Gołąb.

 

Postępowanie upadłościowe trwa już prawie 6 lat. Wiąże się zapewne z dużymi kosztami.

 

Czytelnik chce, by redakcja wyjaśniła następujące kwestie:

 

- ile od 2016 r. pieniędzy wyegzekwował syndyk i ile z tego otrzymali wierzyciele?

- jakie jest za te lata wynagrodzenie syndyka?

- jakie za te lata są koszty syndyka?

- czy jest racjonalna przesłanka do prowadzenia tak długiego postępowania upadłościowego? I co na to przepisy prawa?

 

Postaramy się znaleźć odpowiedzi na pytania czytelnika.

 

Aktualizacja: 25 marca - Niewygodny temat?

Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane pytania. Dlaczego? Bo redaktor naczelny, który jest zarazem wydawcą gazety, nie przedłożył... legitymacji prasowej lub zaświadczenia potwierdzającego, że zajmuje się przygotowywaniem materiałów prasowych.

To nie żart, to prawda.

 

Taki warunek udzielenia odpowiedzi na pytania prasowe postawił prezes SR w Toruniu (przez Oddział Administracyjny sądu).

Warunek niemający oparcia w przepisach prawa oraz ośmieszający powagę prasową toruńskiego sądu.

 

W prawie prasowym nie ma bowiem czegoś takiego, jak legitymacja prasowa. Jest zwyczajowo przyjęte, że redaktor naczelny lub wydawca wystawiają taki dokument dziennikarzom zatrudnionym lub współpracującym z daną redakcją. Nie ma to jednak żadnego oparcia w przepisach prawa.

 

W tym wypadku, wydawca i zarazem redaktor naczelny musiałby wystawić zaświadczenie i legitymację... dla samego siebie.

 

To tak, jakby prezes sądu wystawił zaświadczenie dla siebie, że upoważnia siebie do kierowania sądem.

 

Prezes sądu otrzyma wezwanie do udzielenia odpowiedzi w trybie prawa prasowego. Chyba że wcześniej zreflektuje się, że postąpił śmiesznie i bez podstaw prawnych.

 

 

Aktualizacja: druga w dniu 25 marca - Sołtys, wójt, a może proboszcz?

 

Licząc na "zreflektowanie się prezesa", redaktor naczelny wysłał dzisiaj jeszcze raz zapytania prasowe wraz z linkiem do uaktualnionego artykułu.

 

Jednak otrzymał ponownie prośbę o przesłanie skanu legitymacji prasowej lub zaświadczenia potwierdzającego, że zajmuje się przygotowywaniem materiałów prasowych.

 

Redaktor naczelny zapytał więc, kto mu taki dokument ma wystawić. - "Może być sołtys albo wójt? A może proboszcz? – napisał w mailu.

 

 

Aktualizacja: 6 kwietnia

 

Pismo Prezesa Sądu z 4 kwietnia.

 



 

 

Komentarz

 

1. Czekamy więc na odpowiedź na pytania dotyczące SKOK Kujawiak.

 

2. Prezes przyznał, że nie ma "ustawowego wzoru legitymacji prasowej". Jednak to tylko półprawda. Nie ma bowiem w prawie prasowym w ogóle nic o legitymacji prasowej czy zaświadczeniach potwierdzających przygotowywanie materiału prasowego.

 

3. Zarządzenie Prezesa uzależniające odpowiedź na pytania prasowe od okazania legitymacji dziennikarskiej czy zaświadczenia potwierdzającego przygotowywanie materiału prasowego - nie ma oparcia w przepisach prawa. Akty prawne niższej rangi muszą być zgodne z aktami rangi wyższej.

Kto, jak kto, ale prezes sądu powinien to wiedzieć.

 

4. W naszej sprawie, prezes otrzymał link do artykułu interwencyjnego, dane redakcji oraz sygnaturę akt rejestrowych gazety. W razie wątpliwości, wystarczyło zadzwonić do Sądu Okręgowego w Łodzi i sprawdzić fakt rejestracji gazety i kto jest redaktorem naczelnym i wydawcą.

 

cdn.

 

 

 

JS

foto: Pixabay

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY