MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  środa 19 grudnia 2018r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

silhouette 3152113 340Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił dwie decyzje związane z przestrzeganiem swobody wypowiedzi w Polsce. Chodzi o sprawy dwóch dziennikarzy: jeden z nich prowadzi lokalną gazetę i przegrał proces o ochronę dóbr osobistych gminy w związku z krytycznymi publikacjami na temat działań jej burmistrza. Druga decyzja ETPC dotyczyła mężczyzny, który dokonał prowokacji dziennikarskiej i spędził trzy tygodnie w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców, by udokumentować panujące tam warunki

 

Dziennikarz kontra burmistrz

W „Gazecie Jarocińskiej” ukazał się w 2006 r. tekst redaktora naczelnego Piotra Piotrowicza, w którym zwracał uwagę na nieprzejrzyste okoliczności nabycia pewnej nieruchomości przez gminną spółkę. Sporny tekst P. Piotrowicza był komentarzem do artykułu, który ukazał się w tym samym wydaniu gazety, w którym autor przedstawił szczegółowo okoliczności sprawy sprzedaży działki, wraz z powołaniem się na dokumentację uzyskaną w tej sprawie z urzędu gminy. P. Piotrowicz w swoim komentarzu krytykował brak transparentności w funkcjonowaniu władz gminy, a w szczególności negatywnie ocenił działania ówczesnego burmistrza Jarocina (o szczegółach sprawy można przeczytać tutaj).

Przeciwko redaktorowi „Gazety Jarocińskiej” został wniesiony pozew, w którym zarzucono mu naruszenie dobrego imienia gminy Jarocin. Sądy krajowe doszły do wniosku, że przypisując burmistrzowi niekorzystne działanie na rzecz gminy, dziennikarz podważył tym samym autorytet i naruszył dobra osobiste tej publicznej osoby prawnej. Dziennikarz został zobowiązany do publikacji przeprosin na pierwszej stronie „Gazety Jarocińskiej” i do zapłaty kosztów postępowania.

P. Piotrowicz złożył skargę do ETPC, w której twierdził, że jego tekst mieścił się w ramach dozwolonej krytyki, a wyroki polskich sądów niezasadnie ingerowały w jego wolność wypowiedzi, a także prawo obywateli do informacji o działaniach władzy publicznej.

Polski rząd złożył przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka jednostronną deklarację, w której przyznał się do naruszenia swobody wypowiedzi w tej sprawie. Zobowiązał się ponadto zapłacić skarżącemu zadośćuczynienie.

 

Trybunał zaakceptował tę deklarację, uznając że w tej sytuacji nie ma konieczności kontynuowania postępowania. ETPC zwrócił uwagę, że deklaracja polskiego rządu wpisuje się wypracowane dotychczas standardy trybunału dotyczące swobody wypowiedzi dziennikarzy oraz ochrony dobrego imienia publicznych osób prawnych. Choć ETPC nie wyklucza całkowicie możliwości dochodzenia ochrony reputacji przez podmioty takie jak gminy, to podkreśla, że ich działania są uzasadnione tylko w szczególnych, skrajnych przypadkach, oraz że co do zasady margines dopuszczalnej krytyki wobec instytucji publicznych jest wyjątkowo szeroki (Lombardo i Inni p. Malcie, Kharlamov p. Rosji, Pinto Pinheiro Marques p. Portugalii).

 

Prowokacja dziennikarska w ośrodku dla cudzoziemców

ETPC wydał decyzję o niedopuszczalności skargi w sprawie Gęsina-Torres p. Polsce. Dziennikarz Telewizji Polskiej spędził w 2013 r. trzy tygodnie w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Białymstoku, by udokumentować fatalną, jego zdaniem, sytuację umieszczanych tam uchodźców. W efekcie tych działań mężczyzna został prawomocnie skazany na karę grzywny w wysokości 2 tysięcy złotych za fałszowanie dokumentów (które podpisał nie swoim nazwiskiem w celu dostania się do ośrodka) i składanie fałszywych zeznań przed sądem, które zadecydowały o umieszczeniu go w ośrodku. W opinii sądu materiał przygotowany przez dziennikarza nie wniósł nic nowego do debaty publicznej ani nie zmienił sytuacji w samych ośrodkach.

 

W skardze do ETPC dziennikarz podkreślił, że sądy krajowe w sposób niewystarczający dostrzegły interes publiczny jaki przyświecał dziennikarzowi. Nie uwzględniły również faktu, że dziennikarz działał zgodnie z zasadami etyki dziennikarskiej.

 

W decyzji o niedopuszczalności Trybunał wskazał, że działania dziennikarza nie miały na celu ujawnienia informacji nieznanych dotąd opinii publicznej, ponieważ, zdaniem Trybunału, wszystkie fakty zaprezentowane w materiale były już wcześniej znane i dyskutowane. Ponadto strasburscy sędziowie zauważyli, że skarżący został skazany wyłącznie na karę grzywny, sąd krajowy nie rozpatrywał sankcji pozbawienia wolności. Kara grzywny została uznana przez Trybunał za proporcjonalną i do pogodzenia ze standardami wolności słowa.

 

Decyzje w sprawie Piotrowicz przeciwko Polsce oraz Gęsina-Torres przeciwko Polsce są ostateczne. Skarżących przed Trybunałem reprezentowała Dominika Bychawska-Siniarska, członek zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

 

 

 

LS

HFPC

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY