MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  niedziela 18 sierpnia 2019r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

clause 67401 340Kierownik działu spółki węglowej został w 2001 r. aresztowany pod zarzutem korupcji. Kilka miesięcy spędził w areszcie. Po kilkunastu latach został uniewinniony. Wystąpił do sądu o kilkaset tysięcy zł odszkodowania i zadośćuczynienia od Skarbu Państwa. Sądy przyznały mu w sumie 25 tys. zł

 

W 2001 r. S.W. został zatrzymany w siedzibie spółki węglowej, w której był kierownikiem działu sprzedaży. Było o tym wtedy głośno w mediach. Prokuratura postawiła mu zarzuty korupcyjne z art. 228 § 1 i 5 Kodeksu karnego, zagrożone karą od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. W areszcie przebywał od listopada 2001 r. do lutego 2002 r. Ostatecznie jego proces - po ponad stu rozprawach - zakończył się w 2013 r. prawomocnym uniewinnieniem.

S.W. wystąpił do sądu o zasądzenie od Skarbu Państwa 140 tys. zł odszkodowania oraz kolejnych 140 tys. zł zadośćuczynienia za oczywiście niesłuszne aresztowanie.

W 2015 r. Sąd Okręgowy przyznał mu 9184 zł odszkodowania oraz 15 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd powołał się na traumatyczne przeżycia związane z pobytem w areszcie, warunki pobytu w nim i agresję współosadzonych oraz fakt nagłośnienia medialnego aresztowania. Sąd nie uznał związku przyczynowego między pobytem w areszcie a pogorszeniem się jego zdrowia.

 

Sąd zaznaczył, że zasądzona kwota przystaje do przeciętnej stopy życiowej ludzi i nie służy wzbogaceniu się, lecz zrekompensowaniu okresu niesłusznego pozbawienia wolności oraz stresu z tym związanego.

 

W apelacji pełnomocnik wnioskodawcy uznał wysokość zadośćuczynienia za nieodpowiednią w stosunku do krzywdy. Zarzucił sądowi nieuwzględnienie utraty przez niego dobrego imienia wskutek aresztu, co spotęgował fakt nagłośnienia aresztowania w mediach. Sąd Apelacyjny oddalił apelację, uznając kwotę zadośćuczynienia za odpowiednią.

 

Argumenty kasacji RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację na korzyść S.W., uznając że orzeczenie sądu II instancji zapadło z rażącym naruszeniem prawa. Sąd ten nie odniósł się bowiem do zarzutów apelacji w sposób precyzyjny i rzetelny. Oba sądy nie dokonały też prawidłowej oceny kryteriów, które powinny decydować o wysokości zadośćuczynienia.

 

W uzasadnieniu sądu I instancji zabrakło jakiejkolwiek argumentacji co do nagłośnienia medialnego sprawy karnej S.W. i wpływu tego na kwotę zadośćuczynienia. W uzasadnieniach obu sądów nie było też oceny istotnej okoliczności, która powinna mieć wpływ na wysokość zadośćuczynienia - wnioskodawca był bowiem bezprawnie przetrzymywany w areszcie przez 6 dni, już po wydaniu przez sąd postanowienia o uchyleniu tymczasowego aresztowania. Była to zasadnicza podstawa wniosku S.W. o zadośćuczynienie i odszkodowanie.

 

W kasacji RPO powołał się na wyrok SN z 4 listopada 2016 r., w którym podkreślono, że „nadanie sprawie rozgłosu w mediach powinno być uważane za element krzywdy i stanowić jedną z przesłanek miarkowania odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia dochodzonego przez wnioskodawcę, jeśli nagłośnienie to jest ściśle związane z faktem zatrzymania lub tymczasowego aresztowania tej osoby”.

 

Dokonując zaś ustaleń w zakresie należnego zadośćuczynienia, oba sądy nie wzięły pod uwagę rozmiaru krzywdy, jaka dotknęła wnioskodawcę w związku z nagłośnieniem w mediach jego aresztowania ani faktu bezprawnego przetrzymywania go w areszcie przez 6 dni - podkreślił Rzecznik.

 

Prawidłowe rozpoznanie apelacji pełnomocnika wnioskodawcy mogło doprowadzić do innego co do istoty rozstrzygnięcia w zakresie wysokości zadośćuczynienia. Dlatego Rzecznik wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w zaskarżonej części i zwrócenie mu sprawy.

 

3 lipca 2019 r. Sąd Najwyższy na rozprawie w Izbie Karnej (sygn. akt III KK 344/18) uwzględnił kasację RPO.

 

 

 

LS

RPO

foto: pixabay

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY