MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  niedziela 18 listopada 2018r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

press 899477 340Dziennikarze muszą występować do Sądu Okręgowego w Krakowie o przyznanie rocznej akredytacji - aby móc wejść do budynku z kamerą, aparatem fotograficznym, mikrofonem lub dyktafonem. Takie zarządzenie prezeski i dyrektora sądu Rzecznik Praw Obywatelskich uznaje za pozbawione podstaw prawnych i żąda jego uchylenia

 

Według Adama Bodnara zapisy te mogą naruszać m.in. wolność prasy i słowa, wyrażania poglądów oraz prawo obywateli do informacji o działalności organów władzy.

 

Na podstawie art. 14 pkt 2 ustawy o RPO Adam Bodnar stwierdził naruszenie wolności i praw człowieka i obywatela w tej sprawie. Zwrócił się do prezeski sądu Dagmary Pawełczyk-Woickiej z żądaniem uchylenia kwestionowanych przepisów regulaminu.

 

Zarządzeniem prezesa i dyrektora Sądu Okręgowego w Krakowie z 6 sierpnia 2018 r., w Sądzie Okręgowym w Krakowie wprowadzono regulamin przyznawania akredytacji prasowych. Zgodnie z nim „akredytacja prasowa upoważnia do wejścia na teren budynku Sądu Okręgowego w Krakowie z urządzeniem technicznym (...) - posiadającym funkcję rejestracji dźwięku lub obrazu (w tym kamery, urządzenia nagrywające, mikrofony), za okazaniem dokumentu ze zdjęciem”. Akredytacji udziela rzecznik prasowy sądu. O przyznaniu akredytacji lub odrzuceniu takiego wniosku biuro prasowe sądu informuje drogą e-mailową.

 

Te postanowienia regulaminu budzą poważne wątpliwości Rzecznika Praw Obywatelskich w świetle art. 14 oraz 54 Konstytucji RP. Pierwszy głosi, że Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Drugi stanowi: Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

 

Pojęcie akredytacji prasowej nie zostało objęte definicją legalną ani w ustawie z 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe, ani też w żadnym innym powszechnie obowiązującym akcie prawnym regulującym prawo mediów. W potocznym rozumieniu jest to zgoda organizatora imprezy, uprawniająca do udziału w niej na ściśle określonych warunkach, co do zasady szerszych od uprawnień publiczności. Skoro zatem obowiązek posiadania przez dziennikarza akredytacji nie wynika z przepisów powszechnie obowiązującego prawa, to niezrozumiałym oraz nieuzasadnionym jest wprowadzanie takiego ograniczenia dla dziennikarzy regulaminem wydanym przez prezesa i dyrektora sądu.

 

Jego podstawą prawną były przepisy Prawa o ustroju sądów powszechnych, zgodnie z którymi prezes sądu kieruje działalnością administracyjną sądu i zapewnia właściwy tok wewnętrznego urzędowania, a dyrektor sądu zapewnia m.in. odpowiednie warunki technicznoorganizacyjne. Żaden z tych przepisów nie zawiera upoważnienia do wkraczania przez prezesa sądu i dyrektora sądu w materię, o której mowa w art. 14 i 54 Konstytucji RP oraz ograniczania praw dziennikarzy, chcących wejść do sądu, poprzez uzależnienie tego od posiadania akredytacji.

 

Prawo o ustroju sądów powszechnych nie może stanowić podstawy tego typu zakazów wobec dziennikarzy w formie aktu prawnego o charakterze wewnętrznym.

 

Zarządzenia nie mogą ograniczać wolności pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, której beneficjentami są obywatele, i która stanowi fundament demokratycznego państwa. Działanie takie, w ocenie Rzecznika, nie ma żadnego uzasadnienia na gruncie obowiązującego prawa. Żaden organ państwowy, a więc i organy sądu, nie powinny działać w sposób, który mógłby wpłynąć na ograniczenie dostępu do budynku sądu, a przez to ograniczenie dostępu społeczeństwa do informacji.

 

W ocenie Rzecznika, wskutek wprowadzenia regulaminu naruszone mogą zostać: wolność prasy, słowa, wyrażania poglądów i prawo do społecznie pożądanej krytyki oraz prawo obywateli do uzyskania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Skutkiem wydawania akredytacji jest bowiem uniemożliwienie wstępu do sądu dziennikarzom, którzy ich nie posiadają.

 

Nie sprecyzowano przyczyn tej decyzji. Uniemożliwia ona swobodne wykonywanie zawodu przez dziennikarzy, którym nie zostanie przyznana akredytacja. Nie mają oni możliwości relacjonowania oraz utrwalania obrazu i dźwięku z przebiegu rozpraw czy posiedzeń, nagrywania materiałów z udziałem pracowników sądu i osobistego uzyskiwania informacji, a następnie przekazywania ich opinii publicznej.

 

Dodatkowe zastrzeżenia RPO budzi fakt, że decyzja o wydaniu akredytacji bądź jej odmowie zależy wyłącznie od woli rzecznika prasowego sądu. Brak jest przesłanek, jakimi miałby się on kierować przy podejmowaniu tych decyzji. Nie ma też mowy o ewentualnej drodze odwoławczej w przypadku odmowy.

Ponadto Rzecznik wskazuje, że postanowienia regulaminu mogą prowadzić do naruszenia art. 44 ust. 1 Prawa prasowego. Zgodnie z nim, „kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową - podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Utrudnianie krytyki prasowej to m.in. selekcjonowanie dostępu dziennikarzy do wydarzeń i przeszkadzanie w zbieraniu materiałów przed publikacją. Do popełnienia tego przestępstwa dochodzi w momencie tych działań - bez względu na to czy sprawca osiągnął efekt.

 

Dziennikarze pełnią w społeczeństwie demokratycznym co najmniej potrójną rolę w stosunku do wymiaru sprawiedliwości

informują o tym co dzieje się w sądach

edukują, przekazując informację o tym jak działa prawo, jak je wykorzystywać, jakie są konsekwencje naszych wyborów

kontrolują, pełnią społeczny nadzór nad sprawowaniem władzy, potocznie „patrzą władzy na ręce”, w tym przypadku władzy sądowej

 

Aby dziennikarze mogli pełnić tę rolę na najwyższym poziomie oraz sprawnie i rzetelnie relacjonować pracę sądu nie może dochodzić – tak jak w tym przypadku – do ograniczania aktem wewnętrznym ich prawa wstępu do sądu wraz z narzędziami pracy w postaci kamer i innych urządzeń nagrywających.

 

Jakiekolwiek ograniczenia prasy w dostępie do sądu – choćby tylko związane z formalnościami – budzą też wątpliwości z punktu widzenia art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. RPO przypomina, że Komitet Ministrów Rady Europy w oświadczeniu z 30 kwietnia 2014 r. o ochronie dziennikarstwa i bezpieczeństwie dziennikarzy oraz innych podmiotów na rynku mediów, zwrócił uwagę na konieczność ograniczania przeszkód w dostępie do ważnych publicznie informacji. Według Komitetu może to bowiem zniechęcać dziennikarzy do pełnienia obowiązków kontrolnych.

 

Wolność wypowiedzi, w tym w szczególności wolność prasy, jako „psa stróżującego demokracji” (public watchdog), obejmuje nie tylko pozyskiwanie informacji słownych, ale również tych wyrażonych obrazem. Ograniczenie praw dziennikarzy stanowi poważne naruszenie praw człowieka, ponieważ prowadzi do pozbawienia obywateli prawa do informacji, a tym samym do ograniczenia debaty publicznej, która jest jednym z kamieni węgielnych pluralistycznej demokracji.

 

 

 

LS

RPO 

 

 

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY