MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  niedziela 5 lipca 2020r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

justice 2060093 340Całkowicie ubezwłasnowolniony mężczyzna został skazany w sprawie narkotykowej. Sam poddał się karze. Wcześniej uznano go za poczytalnego. Apelacja jego matki - opiekuna prawnego - której nie wezwano do sądu, została uznana za niedopuszczalną. Kwestionowała ona poczytalność syna

 

Sąd odwoławczy błędnie ocenił, że skoro opiekun prawny nie był uczestnikiem sprawy w I instancji, to nie może apelować – uznał RPO i złożył kasację do SN.

SN ją uwzględnił, bo matka oskarżonego miała prawo wnieść apelację, a sąd rażąco naruszył prawo

Sprawa ma znaczenie dla zapewnienia gwarancji procesowej osoby ubezwłasnowolnionej. Pozbawiając opiekuna prawnego prawa do rozpoznania prawidłowo wniesionej apelacji, sąd okręgowy rażąco naruszył prawo - ocenił Rzecznik Praw Obywatelskich.

 

Historia sprawy

Pan Grzegorz - osoba całkowicie ubezwłasnowolniona - został oskarżony o posiadanie narkotyku i udzielanie go innej osobie. W 2016 r. sąd rejonowy skazał go na półtora roku pozbawienia wolności. On sam wniósł o wymierzenie mu takiej kary, bez przeprowadzania procesu, w tzw. trybie konsensualnym przewidywanym przez Kodeks postępowania karnego. Wniosek poparł jego obrońca, a prokurator się temu nie sprzeciwił.

 

Sąd uznał podsądnego za osobą poczytalną. Na rozprawę nie wezwał jednak jego matki, która jest opiekunem prawnym syna. Prokuratura dołączyła do akt sprawy dla sądu notatkę o całkowitym ubezwłasnowolnieniu oskarżonego. Była w niej też mowa o tym, kto jest jego opiekunem prawnym.

 

Apelację od wyroku wniosła matka pana Grzegorza, w odpowiednim terminie. Kwestionowała w niej ustalenia sądu co do poczytalności syna. Dołączyła do niej dokumentację medyczną jego stanu. Sąd rejonowy przyjął apelację i nadał jej bieg.

 

Bez rozpoznania pozostawił ją jednak sąd okręgowy. Sąd uznał, że apelacja jest niedopuszczalna z uwagi na rozpoznanie sprawy w trybie konsensualnym. Opiekun prawny nie był bowiem uczestnikiem sprawy w I instancji i nie był stroną trybu konsensualnego. Dlatego sąd uznał, że w myśl Kpk opiekun prawny nie mógł podnieść w apelacji zarzutu błędu w ustaleniach stanu faktycznego.

 

Argumenty RPO

Rzecznik przyznaje, że zaskarżenie wyroku wydanego w trybie konsensualnym podlega istotnym ograniczeniom. Od lipca 2015 r. – zgodnie z art. 447 § 5 Kpk - samoistną podstawą apelacji złożonej przez stronę postępowania nie mogą być zarzuty z art. 438 pkt 3 i 4, związane z treścią zawartego w tym trybie porozumienia (czyli błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia albo rażącej niewspółmierności kary). Apelacja oparta tylko na tym powinna zostać uznana za niedopuszczalną z mocy ustawy.

W ocenie RPO należy jednak rozważyć, czy to ograniczenie dotyczy również podmiotu, który nie był stroną trybu konsensualnego, a ma generalne uprawnienie procesowe do złożenia apelacji, gdy jej zarzutem jest naruszenie art. 438 § 3 Kpk.

A SN uznawał już, że art. 447 § 5 Kpk nie może mieć zastosowania wobec tych uczestników postępowania, „którzy nie byli stroną konsensusu ani też nie mogli mieć jakiegokolwiek wpływu na jego treść”. W innym wyroku SN wskazano, że art. 447 § 5 Kpk nie ma zastosowania przy wniesieniu środka zaskarżenia przez podmiot niebędący stroną trybu konsensualnego.

W tej sprawie uwadze sądowi odwoławczemu umknął fakt, że opiekun prawny ubezwłasnowolnionego oskarżonego nie był ani wezwany, ani zawiadomiony o rozprawie. A dla wzmocnienia gwarancji procesowych całkowicie ubezwłasnowolnionego oskarżonego ustawodawca przyznał znaczące uprawnienia procesowe jego opiekunowi prawnemu.

Art. 76 Kpk stanowi bowiem: „Jeżeli oskarżony jest nieletni lub ubezwłasnowolniony, jego przedstawiciel ustawowy lub osoba, pod której pieczą oskarżony pozostaje, może podejmować na jego korzyść wszelkie czynności procesowe, a przede wszystkim wnosić środki zaskarżenia, składać wnioski oraz ustanowić obrońcę”. Tymczasem pisemne pouczenie o prawach i obowiązkach doręczone panu Grzegorzowi nie zawierało informacji o art. 76.

 

Wyrok SN

Sąd Najwyższy 22 stycznia 2020 r. (sygn.. akt II KK446/19) uchylił zaskarżone postanowienie i zwrócił sprawę sądowi okręgowemu.

Podzielił argumentację RPO. Stosownie do obowiązujących regulacji prawnych oraz poglądów judykatury uznał, że matka oskarżonego była uprawniona do wniesienia apelacji (art. 76 Kpk), zawierającej zarzut naruszenia art. 438 pkt 3 Kpk. (art. 447 § 5 Kpk).

 

Rozstrzygnięcie sądu rażąco obrażało zatem art. 447 § 5 Kpk, pozbawiając uprawniony podmiot rozpoznania prawidłowo wniesionego środka odwoławczego.

 

Teraz sąd okręgowy ma rozpoznać sprawę z uwzględnieniem stanowiska SN - czyli musić przyjąć apelację i ją rozpoznać. Kasacja RPO nie odnosiła się do kwestii winy podsądnego.

 

 

 

MS

RPO

foto: Pixabay

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY