MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  poniedziałek 20 sierpnia 2018r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

surfing 3223752 340INTERWENCJA

Wojciech Wołoszyk, sędzia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy postanowieniem z 28 maja br. oddalił wniosek pana Mariana o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. Sprawa dotyczy powództwa wytoczonego przez bank PKO BP SA, który żąda od czytelnika ponad 100.000 zł

Przy tej wysokości roszczenia, minimalna stawka adwokacka to 5400 zł. Pan Marian nie ma takiej kwoty, dlatego wniósł do sądu o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. W oświadczeniu majątkowym podał, że ma zadłużenie na ponad 2 mln zł, kilka egzekucji, w tym z trzech nieruchomości. Egzekucji nie ma tylko z jednej nieruchomości położonej pod Bydgoszczą w O. Są to hale produkcyjne do generalnego remontu. Nieruchomość w dziale IV księgi wieczystej ma jednak liczne wpisy hipotek, w tym przymusowych. W każdej chwili może być wszczęte postępowanie egzekucyjne.

 

Oddalając wniosek o ustanowienie pełnomocnika z urzędu, sędzia podał między innymi taki argument: Pozwany nie wykazał w szczególności, iżby egzekucja dotyczyła nieruchomości w O., która w takiej sytuacji może zbyć, a do czasu sprzedaży - czerpać z niej pożytki.

 

Postanowiłem zająć się stwierdzeniem: czerpać z niej pożytki. I nie o sędziego Wołoszyka tu chodzi, tylko o ogólną kwestię. Bowiem sędziowie wobec osób zadłużonych często posługują się tym argumentem. Nie wiem skąd kopiują owe „pożytki”, ale faktem jest, że bez żadnej refleksji przytaczają je w orzeczeniach.

 

Dlatego na konkretnym przypadku będę chciał ustalić, jak słowa sędziego można wcielić w życie. Bo przyznam się, że nie wiem. Gdyby pan Marian nawet wynajął te hale, to komornik i tak zająłby całą kwotę czynszu i nadal na adwokata by nie było. Teoretycznie czytelnik mógłby zataić fakt wynajmu (lub podać w umowie niższą kwotę najmu), ale raczej sędziego nie podejrzewam, że to miał na myśli.

 

Więcej:

Sędziego Wołoszyka teoretyczne rozważania o czerpaniu korzyści z zadłużonych nieruchomości

 

Innego pomysłu na czerpanie korzyści nie widzę. Liczyłem, że może rzecznik prasowy sądu okręgowego będzie miał inny pomysł. Zadałem mu więc pytanie:

- w jaki sposób konkretnie, można z nieruchomości czytelnika (w opisanej sytuacji prawnej) czerpać korzyści z nieruchomości tak, by były pieniądze na pełnomocnika? Podane w artykule orzeczenie jest w sprawie VIII... , nieruchomość czytelnika ma KW B... .

 

Włodzimierz Hilla, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego taką przesłał mi odpowiedź:

"Niepodobna jest mi komentować, cenzurować czy jak chcieć by to nazwać określone orzeczenie określonego sędziego.

Zwłaszcza, jeśli chcieć je postrzegać w oparciu o treść samej publikacji. Obawiam się, że pozostaje mi jedynie odesłać Państwa do treści samego orzeczenia. Po ewentualnym wystąpieniu z takim wnioskiem o jego udostępnienie i dokonaniu stosownej animizacji będzie to możliwe, a znajdziecie tam Państwo szczegółowy sposób rozumowania i argumentowania Sądu.

W tego rodzaju wnioskiem należałoby wystąpić do przewodniczącego wydziału".

 

Komentarz

Postanowienie sędziego Wołoszyka mam, na jego podstawie powstał interwencyjny artykuł. Po drugie nie prosiłem o komentowanie orzeczenia. Prosiłem o podanie, jak można przełożyć argumentację sędziego w życie, jak konkretnie zrealizować.

To tak, jakby ktoś napisał, że na Marsa można dojechać Pendolino. Można oczywiście przyjąć to stwierdzenie bezkrytycznie, ale można również zapytać: skąd i w jaki sposób?

Autor tego stwierdzenia może odpowiedzieć na pytanie (ciekawe co?), albo przyznać się do napisania głupoty. Może też posłużyć się rzecznikiem prasowym i pójść w niekomentowanie. Nie zmienia to jednak faktu, że na Marsa koleją nie dojedziemy. Póki co:)

 

 

 

JW

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY