MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  wtorek 11 grudnia 2018r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

hand 3067236 340INTERWENCJA

Postanowieniem z 5 września br. Sąd Okręgowy, II Wydział Cywilny - Odwoławczy w Bydgoszczy oddalił zażalenie pana Czesława na oddalenie jego skargi przez sąd pierwszej instancji. Skarga dotyczyła dokonanego przez komornika sądowego opisu i oszacowania nieruchomości czytelnika położonej 40 km od Bydgoszczy

 

Cały artykuł:

Czy sądy zdeptały prawo dłużnika do rzetelnego i sprawiedliwego rozpatrzenia jego skargi?

 

Rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Bydgoszczy poprosiłem o odpowiedź na pytania postawione w artykule:

- Jak na rozprawach niejawnych można udzielać stronom niezbędnych pouczeń?

- Dlaczego sąd odwoławczy nie wyznaczył czytelnikowi np. 14 dni celem wykazania, że wartość działki i garażu są istotne dla wartości nieruchomości? To byłaby w praktyce chyba realizacja "niezbędnych pouczeń"?

- Jak strona nieznająca się na wycenach ma wykazać wpływ poszczególnych składników nieruchomości na jej końcową wartość? Czy tego można w ogóle wymagać od skarżącego, który nie ma nic wspólnego z szacowaniem nieruchomości?

- Skoro wycena jest niezgodna z art. 948 kpc, to dlaczego sąd nie wystąpił o ocenę prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych zgodnie z art. 157. 1. i 3 Ustawy o gospodarce nieruchomościami?

 

Rzecznik prasowy Włodzimierz Hilla takie przysłał wyjaśnienia:

Odpowiadając na Państwa indagację zawartą w niniejszej korespondencji uprzejmie informuję, że jako rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, nie czuję się władny by udzielić odpowiedzi na tego rodzaju pytania, które zostały przez Państwa tamże sformułowane.

W sposób oczywisty są to bowiem zagadnienia, które pozostają w wyłącznej kompetencji niezależnego sądu rozpoznającego daną sprawę i nie podlegają "weryfikacji" przez rzecznika prasowego, do czego udzielenie na nie odpowiedzi musiałoby się sprowadzać.

Moja rola, co do samej zasady, sprowadza się do informowania o określonych faktach względnie okolicznościach. W tym wypadku, w moim najgłębszym przekonaniu, przekroczyłbym służące mi w tym względzie uprawnienia.

Strona niezadowolona z treści określonego rozstrzygnięcia, w tym także ze sposobu procedowania przez Sąd orzekający w danej w sprawie, zawsze ma prawo wykorzystać możliwość poddania zapadłego orzeczenia stosownej kontroli instancyjnej. To jedynie Sąd odwoławczy byłby w stanie stwierdzić, czy w zakresie, który stanowi przedmiot Państwa zainteresowania, doszło czy też nie do uchybień procesowych, a zwłaszcza takich które miały wpływ na treść zapadłego wyroku.

 

Komentarz

Pierwsze pytanie było tak ogólne, że bardziej ogóle być już nie mogło. Odpowiedź na nie nie byłaby żadną weryfikacją orzeczenia sądowego. Byłaby jak najbardziej informowaniem o określonych faktach. Problem chyba jednak w tym, że odpowiedź na to pytanie mogłaby skutkować zbędnością odpowiedzi na pozostałe trzy.

W mojej ocenie brak odpowiedzi na pierwsze pytanie może być potwierdzeniem tego, że wyrządzono czytelnikowi krzywdę, że nie rozpatrzono rzetelnie i sprawiedliwie jego skargi.

W błędzie jest rzecznik, że opisane w artykule postanowienie sądu odwoławczego może zostać zaskarżone. To jest ostateczne orzeczenie w sprawie, trzeciej instancji już nie ma.

 

 

 

JW

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY