MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  niedziela 23 września 2018r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

question mark 3255140 340INTERWENCJA

Wojciech Wołoszyk, sędzia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy postanowieniem z 28 maja br. oddalił wniosek pana Mariana o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. Sprawa dotyczy powództwa wytoczonego przez bank PKO BP SA, który żąda od czytelnika ponad 100.000 zł

 

Przy tej wysokości roszczenia, minimalna stawka adwokacka to 5400 zł. Pan Marian nie ma takiej kwoty, dlatego wniósł do sądu o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. W oświadczeniu majątkowym podał, że ma zadłużenie na ponad 2 mln zł, kilka egzekucji, w tym z trzech nieruchomości. Egzekucji nie ma tylko z jednej nieruchomości położonej pod Bydgoszczą w O. Są to hale produkcyjne do generalnego remontu. Nieruchomość w dziale IV księgi wieczystej ma jednak liczne wpisy hipotek, w tym przymusowych. W każdej chwili może być wszczęte postępowanie egzekucyjne.

 

Oddalając wniosek o ustanowienie pełnomocnika z urzędu, sędzia podał między innymi taki argument: Pozwany nie wykazał w szczególności, iżby egzekucja dotyczyła nieruchomości w O., która w takiej sytuacji może zbyć, a do czasu sprzedaży - czerpać z niej pożytki.

 

I właśnie zajmę się stwierdzeniem: czerpać z niej pożytki. I nie o sędziego Wołoszyka tu chodzi, tylko o ogólną kwestię. Bowiem sędziowie wobec osób zadłużonych często posługują się tym argumentem. Nie wiem skąd kopiują owe „pożytki”, ale faktem jest, że bez żadnej refleksji przytaczają je w orzeczeniach.

 

Dlatego na konkretnym przypadku będę chciał ustalić, jak słowa sędziego można wcielić w życie. Bo przyznam się, że nie wiem. Gdyby pan Marian nawet wynajął te hale, to komornik i tak zająłby całą kwotę czynszu i nadal na adwokata by nie było. Teoretycznie czytelnik mógłby zataić fakt wynajmu (lub podać w umowie niższą kwotę najmu), ale raczej sędziego nie podejrzewam, że to miał na myśli.

 

Innego pomysłu na czerpanie korzyści nie widzę. Może rzecznik prasowy sądu okręgowego będzie miał inny pomysł.

 

Dodam jeszcze dwie rzeczy. Pierwsza to taka, że pan Marian próbował wynająć hale, jednak osoby zainteresowane rezygnowały, jak dowiedziały się o wpisach w księdze. I druga. Gdyby doszło do sprzedaży nieruchomości, to cała kwota z takiej transakcji poszłaby na spłatę wierzycieli hipotecznych. Na adwokata nadal by nie było. Chyba, że część transakcji poszła pod stołem, ale znowu wykluczam, że sędzia w ogóle taką opcję brał pod uwagę.

 

 

 

LS

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY