MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  sobota 11 lipca 2020r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Od 2015 r. trwa śledztwo ws. antysemickich wpisów sędziego Jarosława Dudzicza, obecnie członka Krajowej Rady Sądownictwa. Niepokój Rzecznika Praw Obywatelskich budzi, że przez ponad 4 lata właściwe organy nie mogą zakończyć tej sprawy. A takie wypowiedzi oznaczają utratę kwalifikacji do pełnienia urzędu sędziego. Wobec bliskiego przedawnienia karalności RPO prosi prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o informację o stanie postępowania

 

W sierpniu 2015 r. na jednym z forów internetowych użytkownik posługujący się nickiem „jorry123” zamieścił antysemicki wpis, w którym naród żydowski nazwał „podłym, parszywym narodem”. Pisał też np. o pogromie kieleckim, że „to była prowokacja ubecka, a jak wiadomo w UB przeważali wtedy żydzi, więc ci żydzi wystąpili przeciwko innym żydom, aby mieć usprawiedliwienie dla dalszej wojny przeciwko żołnierzom niezłomnym”.

Takie wypowiedzi mogą wypełniać znamiona przestępstwa publicznego znieważenia grupy ludności z powodu przynależności narodowej (art. 257 Kodeksu karnego).

 

Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Starego Miasta ustaliła, że pod tym pseudonimem krył się Jarosław Dudzicz - wówczas sędzia Sądu Rejonowego w Słubicach, a obecnie prezes Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. i członek Krajowej Rady Sądownictwa. Według dziennikarzy Gazety Wyborczej, na przesłuchaniu sędzia miał się przyznać do zamieszczenia tego komentarza.

 

Jeszcze w 2015 r. sprawa trafiła do Wydziału Spraw Wewnętrznych w Prokuraturze Krajowej. Postępowanie dotychczas nie zostało jednak zakończone.

 

Na pytanie RPO o stan sprawy z 12 września 2019 r. Prokuratura Krajowa 18 października 2019 r. odpisała tylko, że śledztwo jest kontynuowane i zrealizowano „liczne czynności procesowe ukierunkowane na wszechstronne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia”. Powołując się na dobro postępowania, odmówiono dalszych informacji. Tymczasem RPO ma ustawowe prawo żądać m.in. od prokuratury informacji o stanie prowadzonej sprawy.

Sędzia ma postępować zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim, że powinien kierować się zasadami godności i uczciwości. Przypisanie sędziemu takich wypowiedzi, jak opisane, jest równoznaczne z zarzutem, że nie kieruje się on ślubowaniem. A przestępstwo opisane w art. 257 Kk może pociągać za sobą daleko idące konsekwencje prawne rzutujące na możliwość dalszego pełnienia przez taką osobę urzędu sędziego.

 

Nakaz postępowania sędziego w sposób, który nie uchybia godności urzędu, zawiera także obowiązek nieskazitelnego charakteru. Popełnienie umyślnego przewinienia dyscyplinarnego, stanowiącego rażące naruszenie porządku prawnego, bez wątpienia skutkuje utratą kwalifikacji do sprawowania urzędu sędziego.

 

Jest to możliwe wyłącznie w warunkach zaufania publicznego. Traci je zaś osoba, która w sposób rażący narusza porządek prawny, popełniając przewinienie dyscyplinarne wyczerpujące znamiona umyślnego przestępstwa.

 

Dlatego szczególny niepokój Rzecznika Praw Obywatelskich budzi sytuacja, w której właściwe organy przez ponad 4 lata mają trudności z wyjaśnieniem sprawy i podjęciem przewidzianych prawem rozstrzygnięć.

 

Mając m.in. na uwadze zbliżający się termin przedawnienia karalności czynu, RPO zwrócił się do prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o informację o stanie postępowania, w tym przewidywanym terminie i sposobie jego zakończenia.

 

Pismo do Krajowej Rady Sądownictwa

Ponadto RPO napisał w tej sprawie do sędziego Leszka Mazura, przewodniczącego KRS. Problem wpisów Jarosława Dudzicza Rzecznik sygnalizował w piśmie do KRS z 19 września 2019 r., na które nie dostał odpowiedzi.

 

Adam Bodnar podkreślił, że wobec nienawiści motywowanej uprzedzeniami władze, także sądownicza, nie mogą być obojętne. Spoczywa na nich odpowiedzialność zarówno co do przeciwdziałania temu zjawisku, jak i utrzymywania społeczeństwa w przekonaniu, że wszelkie zachowania motywowane uprzedzeniami na tle pochodzenia narodowego, rasowego, etnicznego czy wyznania, spotykają się z należnym potępieniem i są konsekwentnie zwalczane przez państwo.

 

A gdy oparta na uprzedzeniach nienawiść kierowała zachowaniem osoby sprawującej doniosłe funkcje publiczne, komunikat dla społeczeństwa winien być jednoznaczny: wśród osób, od których wymagać należy szczególnych kwalifikacji moralnych, nie ma miejsca na ksenofobię, uprzedzenia i nienawiść. Nie ma miejsca na antysemityzm, nawoływanie od nienawiści czy propagowanie tez zaczerpniętych z nazistowskiej czy innej, totalitarnej ideologii. Nie ma miejsca dla zachowań, które naruszają wartości konstytucyjne, a wśród nich niezbywalną godność człowieka.

 

Wydawać by się mogło, że ogrom Zbrodni Holocaustu sprawi, iż wszelkie idee i poglądy propagujące antysemityzm, rasizm czy ksenofobię, wzywające do nienawiści z powodu różnic narodowościowych, etnicznych i kulturowych, znikną z życia społeczeństw.

 

Niestety tak się nie stało. Biuro RPO każdego roku odnotowuje wiele spraw, w których dochodzi do nawoływania do nienawiści na tle przynależności narodowej, etnicznej, czy wyznaniowej lub publicznego znieważania osób właśnie z powodu tej przynależności.

Dlatego Adam Bodnar ponownie wyraził nadzieję, że KRS nie tylko wykaże się determinacją w prowadzeniu postępowania ws. ewentualnego naruszenia zasad etyki przez jednego z jej członków, ale też jednoznacznie potępi tego rodzaju wypowiedzi.

 

 

 

LS

RPO

 

 

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY