MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  piątek  27 maja 2022r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Aptekę będzie mógł założyć i prowadzić tylko farmaceuta. Dodatkowo jednego właściciela mogłyby mieć maksymalnie cztery placówki - takie propozycje znalazły się w projekcie zmian przygotowanym przez parlamentarny zespół ds. regulacji rynku farmaceutycznego. Zdaniem Konfederacji Lewiatan to zły projekt, który zablokuje rozwój aptek

 

Obecny model rynku aptecznego funkcjonuje od 15 lat. Izba Aptekarska od dawna naciska na wprowadzenie zmian prawnych, które uniemożliwią rozwój tzw. sieci aptecznych.Projekt zmian przedstawiony przez parlamentarny zespół ds. regulacji rynku farmaceutycznego przewiduje też, że apteka nie może być otwarta w województwie, w którym liczba mieszkańców w przeliczeniu na liczbę aptek ogólnodostępnych jest mniejsza niż 3 tys. Dodatkowe ograniczenie dotyczy braku możliwości otwarcia apteki, gdy w odległości 1 km znajduje się inna apteka.

 

- Pomysłodawcy zmian w żaden sposób nie wyjaśniają w jaki sposób regulacja wpłynie na zwiększenie roli i rangi farmaceutów. Koszt otwarcia apteki to około 500 tys. zł. Młodych farmaceutów nie będzie stać na otworzenie apteki, nie mówiąc już o jej utrzymaniu. Grozi nam, że w dużych miastach przez dziesiątki lat nie będzie można otworzyć nowej apteki. Nastąpi zamrożenie rynku i kapitału - ostrzega dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

 

Farmaceuta to zawód zaufania publicznego. Przez 5 lat studiów uczy się o właściwościach leków, aby potem móc właściwie je wydawać, a także udzielać informacji oraz porad dotyczących ich działania i stosowania. Stąd wymóg, aby w każdej aptece (niezależnie od tego, kto jest właścicielem) był zatrudniony kierownik apteki będący farmaceutą.

 

W toku studiów farmaceuta nie poznaje tajników dotyczących zarządzania, podatków, zawierania umów z często silniejszymi kontrahentami (hurtownie farmaceutyczne). Nie każdy czuje też potrzebę zostania menedżerem i woli oddać tę rolę innej osobie, by samemu wykonywać wyuczony zawód.

Być może najwięksi polscy przedsiębiorcy na rynku aptecznym będą próbowali ekspansji na rynki zagraniczne, ale brak stabilności w kraju na pewno mocno ich ograniczy.

 

- Nie ma co śnić o silnych polskich przedsiębiorcach, skoro stawiamy na pojedyncze apteki, które stając do rozmów z hurtowaniami farmaceutycznymi będą zbyt słabe, aby na równorzędnych prawach negocjować niższe ceny dla pacjentów - dodaje dr Dobrawa Biadun.
Projekt osłabi duże sieci apteczne, bo nie będą mogły tworzyć nowych placówek. Nie obejmie on już istniejących placówek, więc wielkie sieci nie zostaną wywłaszczone.

 

 

 

LS

Informacja prasowa: Konfederacja Lewiatan

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY