MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  niedziela 16 grudnia 2018r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Sąd Rejonowy w Nysie umorzył sprawę dziennikarki „Nowin Nyskich” Dominiki Wolak, oskarżonej o naruszenie miru domowego podczas interwencji reporterskiej w przychodni weterynaryjnej. To ważny wyrok w kontekście prawa dziennikarzy do gromadzenia informacji

 

Postępowanie zostało umorzone ze względu na znikomy stopień szkodliwości społecznej czynu dziennikarki. Sąd podkreślił, że redaktorka działała w interesie publicznym, podejmując interwencję na wyraźną prośbę zaniepokojonych mieszkańców Nysy, którzy poprosili ją o sprawdzenie warunków przetrzymywania zwierząt w lecznicy. Wyrok z 31 stycznia 2018 r. jest nieprawomocny.

HFPC monitorowała to postępowanie.

 

Bezdomne koty w lecznicy

Dziennikarka w połowie lipca 2016 r. na prośbę czytelników przygotowywała materiał prasowy na temat stanu bezdomnych kotów poddawanych sterylizacji i kastracji za publiczne pieniądze w nyskiej przychodni weterynaryjnej. Redaktor przeprowadziła rozmowę z właścicielką lecznicy, która pokazała jej pomieszczenie z kotami. Zdaniem dziennikarki, koty były trzymane w nieodpowiednich warunkach.

Po paru dniach red. Dominika Wolak wróciła do przychodni, by uzyskać adres mailowy właścicielki w celu przesłania jej wypowiedzi do autoryzacji. Dziennikarka chciała również sprawdzić, czy poprawiono warunki trzymania zwierząt.

 

Zarzuty po interwencji

Z relacji dziennikarki wynika, że gdy próbowała sfotografować stan znajdujących się tam kotów, personel placówki zmusił ją do opuszczenia pomieszczenia z kotami i przejścia do sąsiedniego pokoju przychodni. Tam dziennikarka i właścicielka kontynuowały dyskusję. W toku tej rozmowy właścicielka udostępniła red. Wolak swój telefon i wybrała numer do burmistrza gminy oraz do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Po pewnym czasie red. Wolak sama opuściła przychodnię.

Właścicielka złożyła zawiadomienie na policję i zarzuciła dziennikarce wdarcie się na teren przychodni wbrew jej żądaniu, a następnie zmieniła ten zarzut na nieopuszczenie przychodni wbrew jej żądaniom. Nyska policja postawiła red. Wolak zarzut naruszenia miru domowego (art. 193 Kodeksu karnego).

 

Sąd Rejonowy rozpoznawał sprawę po raz drugi

To już trzecie orzeczenie sądu w tej sprawie. W pierwszym wyroku z 7 marca 2017 r. sąd uniewinnił oskarżoną, uznając, że w istocie nie nastąpiło żądanie opuszczenia przychodni. Nawet jeżeli w napiętej atmosferze padały słowa o opuszczeniu lokalu, to nie miały one nic wspólnego z rzeczywistymi działaniami. W ustnym uzasadnieniu wyroku sąd zwrócił również uwagę na fakt, że wizyta red. Wolak miała ścisły związek z wykonywaniem obowiązków dziennikarskich i podkreślił, że dziennikarz w zakresie takich czynności podlega szczególnej ochronie, ponieważ działa w interesie obywateli (więcej informacji o sprawie znajduje się tutaj).

Następnie 25 lipca 2017 r. Sąd Okręgowy w Opolu uchylił zaskarżony wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji, ponieważ uznał, że konieczna jest ponowna analiza materiału dowodowego dostępnego w sprawie.

 

 

 

HFPC

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY