MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  środa 14 listopada 2018r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Według analiz Homebroker zadłużenie Polaków rośnie, ale nadal jest niższe od średniej w UE. 10,5 tys. zł na osobę wynosi zadłużenie Polaków z tytułu kredytów mieszkaniowych. Wskaźnik ten rośnie od wielu lat, łączne obciążenie hipotek polskich gospodarstw domowych przekracza już 22 proc. produktu krajowego brutto, co stawia nas w rzędzie z Czechami, Włochami, Litwą i Łotwą

 

94,45 mld euro wyniosło na koniec ubiegłego roku zadłużenie polskich gospodarstw domowych z tytułu kredytów mieszkaniowych. To o 5,5 proc. więcej niż rok temu i o 189 proc. więcej niż 10 lat temu. Gdy zadłużenie to zestawimy z produktem krajowym brutto, to wychodzi 22,3 proc. PKB, podczas gdy rok temu było to 21,7 proc., a 10 lat temu, na koniec 2007 – 10 proc.

 

Polska znacznie poniżej średniej

Jeśli komuś wydaje się, że zadłużenie hipoteczne przekraczające 1/5 produktu krajowego brutto to dużo, to warto zwrócić uwagę jak wygląda to w innych krajach Unii Europejskiej. Średnia dla 27 krajów unijnych (nie wliczamy to w Danii, a o tym dlaczego – poniżej) wynosi bowiem 41,8 proc.

Najwyższy wskaźnik zadłużenia hipotecznego ma Dania, gdzie przekracza on 100 proc. PKB. Jest to efekt unikalnego modelu rynkowego, który bazuje na sekurytyzacji kredytów za pomocą listów zastawnych. Banki hipoteczne jednocześnie pożyczają pieniądze kredytobiorcom i sprzedają inwestorom papiery dłużne, których okres zapadalności równy jest okresowi spłaty kredytu. Tę statystykę dla Danii należy więc traktować jako ciekawostkę i nie zestawiać jej z innymi krajami.

 

Pomijając wyjątkowych Duńczyków, najbardziej zadłużonymi hipotecznie nacjami w UE są Holendrzy (69,3 proc.), Szwedzi (68,4 proc.) i Cypryjczycy (62,5 proc.). Pomiędzy 50 a 60 proc. PKB w kredytach mieszkaniowych mają Brytyjczycy, Luksemburczycy i Portugalczycy.

 

Na Bałkanach mają najmniej hipotek

Na drugim końcu zestawienia znajdziemy Rumunię (8,4 proc.), Węgry (8,7 proc.) oraz Bułgarię (10,2 proc.). Słowenia i Chorwacja mają ten wskaźnik na poziomie 15-16 proc., a Łotwa i Litwa – 17-19 proc. Polskie 22,3 proc. PKB to poziom podobny do m.in. Litwy, Łotwy i Czech – czyli krajów z Polską sąsiadujących, które razem z nami wstąpiły do Unii w 2004 roku.

 

W przeliczeniu na mieszkańca, najwięcej długu hipotecznego mają w Luksemburgu (53,2 tys. euro), Szwecji (32,1 tys. euro) i Holandii (28,5 tys. euro). Przy tych liczbach 2,5 tys. euro w Polsce wygląda skromnie, podobny poziom zadłużenia mają Słoweńcy, Litwini i Łotysze. Najmniej na osobę winni są bankom Bułgarzy – 673 euro.

 

Ponad 6 bln euro w kredytach mieszkaniowych

Na koniec 2017 r. łączne zadłużenie hipoteczne gospodarstw domowych krajów UE bez Danii wyniosło 6,08 bln euro. Rok temu było to 5,87 bln euro, w ciągu 12 miesięcy nastąpił wzrost o 3,6 proc. Nominalnie najwięcej hipotek mają Brytyjczycy (1,36 bln euro), Niemcy (1,17 bln euro) i Francuzi (0,98 bln euro). W ostatnim roku poziom zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu hipoteki najbardziej wzrósł w Czechach (15 proc.), Słowacji (13 proc.) i Holandii (12 proc.). Spadek zanotowano w Grecji (4,2 proc.), na Cyprze (3,4 proc.) oraz Portugalii, Hiszpanii i Łotwie (o 1-1,5 proc.).

 

 

 

newsrm

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY