MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  niedziela 26 września 2021r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Niżej podpisani, zatroskani o sytuację mieszkańcy Stalowej Woli do Rady Miejskiej Stalowej Woli

 

 

P E T Y C J A w sprawie podjęcia w ramach swoich kompetencji przez Urząd Miejski w Stalowej Woli, jako jednostki, której podlegają nasze szkoły, czynności uniemożliwiających lub nie dopuszczających do wprowadzenia podziału systemu nauki u naszych dzieci w szkołach ze względu na stan szczepienia lub niezaszczepienia na covid-19.

 

Jeżeli nie ma przesłanek do podjęcia powyższych czynności to prosimy o przedstawienie nam oficjalnego stanowiska Urzędu Miasta w sprawie segregacji sanitarnej dzieci w naszych szkołach.

 

Żądamy także o nie branie teraz i od września przez Urząd Miejski i Radę Miasta w Stalowej Woli udziału w działaniach i czynnościach dotyczących szczepień i segregacji sanitarnej na covid-19 w szkołach. Przecież szczepienia można bez problemu wykonać w przychodniach.

 

Żądamy zaniechania w tej kwestii czynności urzędowych przez Urząd Miasta, które według nas najprawdopodobniej mogą naruszać prawa naszych dzieci i jakąkolwiek logikę oraz Konstytucję.

 

Żądamy zaniechania czynności w skutkach prowadzących lub mogących prowadzić do segregacji uczniów w naszych szkołach, na dzieci zaszczepione z prawem do nauki stacjonarnej i dzieci nieszczepione na ccovid19 z przymusem do nauki zdalnej, co już jest zapowiadane medialnie.

 

Jako mieszkańcy nie potrafimy wskazać podstawy prawnej ani logicznej do takiej segregacji.
Dodatkowo żądamy rozpatrzenia przez władze miasta w możliwym dla siebie zakresie prawdopodobnego rzeczywistego ryzyka związanego ze szczepieniami dzieci na covid19, na które jako rodzice zwracamy uwagę oraz przedstawienie stanowiska Rady Miasta w tej sprawie.

Żądamy podjęcia działań informacyjnych z ramienia Urzędu Miasta w Stalowej Woli dotyczących możliwych prawdziwych korzyści i prawdziwego ryzyka przechorowania choroby na Covid-19, oraz także prawdziwych korzyści i prawdziwego ryzyka wynikającego ze szczepienia na covid-19 dzieci szkolnych ale i nie tylko. Jest to przecież całkowicie zgodne ze wskazaniami Państwowego Zakładu Higieny i Sanepidu a obiektywna świadomość mieszkańców naszego Miasta jest najważniejsza.

Żądamy zaniechania działań oraz czynności dotyczących szczepienia dzieci i segregacji na uczniów zaszczepionych i niezaszczepionych w naszych szkołach. Przecież szkoły są jednostkami edukacyjnymi a nie leczniczymi , czy punktami medycznymi przeznaczonymi do szczepień i ewidencji stanu medycznego.
Drodzy Państwo Miasto i Powiat Stalowowolski to powiat, który rzeczywiście jak dotychczas działa dla dobra mieszkańców i nie zapomina o rodzinie i dzieciach. Miasto bierze aktywny udział w imprezach rodzinnych i rzeczywiście dba o nasze szkoły .

Niestety nastał dziwny czas, czas w którym społeczeństwo i jego reprezentanci nie wiemy, czy ze względu na czynniki zewnętrzne czy inne zaczęto masowo zapominać, że nie zawsze i nie każde działanie rządzących nami polityków i przedstawicieli władzy, na pewno jest mądre i słuszne. Dotyczy to także naszym zdaniem segregacji sanitarnej obywateli, w tym uczniów.

 

Jeszcze całkiem niedawno nasze własne polskie władze, wprawdzie komunistyczne ale przecież oficjalnie urzędującego pacyfikowały całe społeczeństwo, prześladowały obywateli, więził ich także, skazywały na karę śmierci segregacją obywateli na tych którzy są z nami i tych którzy się z nami nie zgadzają. Powiedzcie Państwo, co mówili wtedy urzędnicy państwowi i funkcjonariusze najróżniejszych służb. Czy nie mówili że takie jest prawo i przepisy? Czy nie mówili, że takie dostali wytyczne ze szczebla wyżej?

Czy nie mówili, że taki był nakaz przełożonych i czy nie mówili, że to było dla dobra narodu polskiego? Co dzisiaj wiemy o tych ludziach? Czy są naszymi bohaterami narodowymi czy naszą hańbą i zastanówcie się jak historia zawsze ocenia segregację? Czy niemieckie SS i dr Mengele robiący eksperymenty na ich zdaniem podludziach badający pod takim czy innym przymusem na więźniach działanie różnych substancji nie działali w imieniu władz i dla dobra narodu niemieckiego?

 

Robili to przecież w oparciu o stanowione wtedy przez swoje władze prawo i polecenia przełożonych i to z napisem na pasku Bóg z nami.
Co dzisiaj wiemy o tych ludziach i tych prawach?

 

Drodzy Państwo, rozumiemy Waszą sytuację jako osób na stanowiskach urzędniczych w ogólnym systemie państwowym, lecz prosimy Was abyście przede wszystkim wzięli pod uwagę, że jesteście przedstawicielami społeczeństwa, czyli jesteście jednymi z nas, wybieranym przez nas i mającymi służyć naszej lokalnej społeczności, a nie komuś gdzieś tam w centrum kraju lub poza jego granicami. Nadrzędnym celem Waszego istnienia powinno być według nas dbanie o rozwój i dobro oraz bezpieczeństwo wszystkich ludzi zamieszkujących nasze miasto na równych prawach, bez dzielenia na lepszych i gorszych.

 

Oczywiście w granicach prawa stanowionego i obowiązującego, ale także a może i przede wszystkim według rozumu serca oraz sumienia. Kto zadba najlepiej o nasze polskie dzieci, czy my rodzice i nasi lokalni przedstawiciele, czy zagraniczne koncerny farmaceutyczne i politycy europejscy a nawet polscy gdzieś tam w Warszawie, dla których jesteśmy liczbami źródłem dochodów oraz kosztów. Segregowane nas dla nich to codzienność, a jak się ostatnio okazuje możliwe jest to nawet pod przymusem.

 

Dlaczego nasze władze centralne poprosiły lub zgodziły się na to aby Polska była jednym z czterech tylko krajów, gdzie prowadzone są obecnie przez firmę Pfizer eksperymenty pierwszej fazy na dzieciach od szóstego miesiąca życia dotyczące szczepień na covid-19? Kilku ludzi o tym zdecydowało, w czyim imieniu i interesie? Teraz od września proponuje się eksperymenty drugiej i trzeciej fazy na polskich dzieciach w szkołach.

Kto z nas Polaków się na to zgadza? Kto nas o to pytał?

 

Czy Wy państwo zgadzacie się na prowadzenie eksperymentów medycznych na polskich niemowlęta i małych dzieciach?

 

Czy Urząd Miasta uważa, że zagraniczny koncert Pfizer ma prawo robić eksperymenty medyczne właśnie na naszych dzieciach, polskich dzieciach? Czy nasze szkoły to właściwe do tego miejsce?

Czy uważacie że nasz Rząd oddając nasze dzieci na podstawie tylko swojej własnej decyzji do testowania bezpieczeństwa szczepionek na covid-19 postępuje słusznie?

Teraz eksperymenty medyczne a za chwilę masowe szczepienia i segregacja. Będzie tak, jak jest to już u pełnoletnich osób w całej Europie. Przecież sądy uchylają decyzje organów państwowych, dotyczące przymusu i segregacji związanej z covid-19, jako niezgodne z obowiązującym prawem i godzące w wolność obywatelską i gospodarkę. Jak będzie osądzone takie postępowanie urzędników w razie niepowodzenia tychże szczepionek i zapaści gospodarczej.
Mamy jeszcze wakacje a Polska Akademia Nauk już oficjalnie zaleca segregację dzieci w szkołach.

 

Serwery EMA Europejskiej Agencji Leków już po kilku miesiącach stosowania niby szczepionek zablokowały się z nadmiaru zgłoszeń negatywnych skutków ubocznych.
Odpowiedzcie nam dlaczego, właściciele i pracownicy koncernów Pfizer nie testują swojego preparatu genetycznego ingerującego w kod genetyczny człowieka na swoich dzieciach?

Przecież to tysiące ludzi, którzy mają tysiące swoich własnych dzieci, na których mogą sobie badać efekty swojej własnej pracy i będą przecież później czerpać także własne zyski z tychże niby to szczepionek. Pytamy Was niby to dlaczego, badania te mają odbywać się na naszych polskich dzieciach a nie dzieciach twórców tych preparatów? Przecież te niby to skuteczne i bezpieczne preparaty genetyczne nie przeszły koniecznych badań klinicznych i są dopuszczone tylko warunkowo w ramach eksperymentu medycznego, a eksperyment medyczny bez świadomej zgody w Polsce jest zakazany.
Od kiedy to funkcjonuje na świecie powiedzenie „Im większe cudze ryzyko tym większy mój zysk”?


Drodzy Państwo nie oczekujemy od Was niczego poza granice prawa i logiki. Naszym zdaniem w dzisiejszych czasach przy tak rozwiniętym systemie zdrowia transportu i informacji szkoła nie jest miejscem eksperymentów medycznych, ponieważ nie jest ośrodkiem medycznym, nie jest nawet miejscem wykonywania zabiegów medycznych. Jeżeli mamy wykonywać zabiegi medyczne w szkołach lub przy nich to być może powinniśmy przeprowadzać egzaminy szkolne w przychodniach medycznych lub przy nich.

 

Przecież w przychodniach jest lepszy dostęp do leków na stres i zdenerwowanie, które są nieodzowną przypadłością uczniów podczas egzaminów, a zrobili byśmy to przecież dla dobra i zdrowia naszych dzieci. W POZ prędzej kilku psychologów się znajdzie a w szkole to raczej tylko jeden albo wcale.
Czy nie widzicie Państwo w tym absurdu?

Nie ma przecież żadnych ograniczeń ani przeszkód dla nikogo, kto chce szczepić swoje dzieci na swoją własną odpowiedzialność, żeby po prostu, udał się do POZ, który jest do tego przeznaczony i wykonał szczepienia na covid a nawet dwa jeśli tylko tego chce.

Przepraszamy za porównanie ale szczepienia dzieci w autobusach dziś ustawianych np.: przy szkołach kojarzy się nam z corocznym szczepieniem w gminach psów, kiedy to weterynarz przyjeżdża swoim samochodem i szczepi nasze pupile przeciw wściekliźnie.


Covid to nie wścieklizny, a dzieci praktycznie nie chorują na covid, a jeżeli już chorują to śmiertelność jest bliska zeru. Gdzie są te masy chorych dzieci? Chyba tylko na płaskim ekranie. Czemu miałaby w takim razie służyć rekomendowana przez wysoko wykształconych ludzi z Państwowej Akademii Nauk segregacja sanitarna dzieci w szkołach?

 

Pozwalając na szczepienia w szkołach przyczynimy się do propagowania eksperymentu medycznego.
Czy weźmie się za to odpowiedzialność?

To zbrodnia przeciwko ludzkości. Zgodnie z polskim prawem nie można wykonywać eksperymentów medycznych na zdrowych dzieciach bez zgody sądowej i opiekuna prawnego. W razie niepowodzenia tych słabo przebadanych niby szczepionek o nieznanych skutkach długofalowych możecie być pośrednio lub bezpośrednio odpowiedzialni za kalectwo naszych dzieci. Zwróćcie chociażby uwagę na przykłady dopuszczonych i przebadanych leków i preparatów medycznych z bardzo złymi skutkami dla ludzi. Ktoś je przecież dopuścił i zatwierdził z ramienia fachowców medycznych i instytucji państwowych, w tym urzędów wyłącznie do tego przeznaczonych.

Okazało się jednak, że przyniosły one bardzo złe skutki i zostały wycofane. Szczepionka pandemrix przeciwko świńskiej grypie, którą w 2009 roku zastosowano u ponad 30 milionów osób w 47 krajach spowodowała, że wiele osób zapadło na narkolepsję. Ofiarami są głównie dzieci. Są kraje w Europie płacące ofiarom odszkodowania. Na szczęście Polska mimo narzucania tego przez władze Unii Europejskiej powiedziała „NIE”. Wtedy mogliśmy powiedzieć „NIE”, co Państwo na to powiecie?

 

Wiosna 2020 roku, wycofano kilka syropków dla dzieci, w tym znane z reklam pulneo, bo powodowała więcej szkód niż korzyści. Przebadane i dopuszczone przez instytucje lek przeciwbólowy tylenol, po którym rodziły się dzieci bez rączki łóżek i z deformacjami ciała. Lek dla cukrzyków z dodatkiem trutki na szczury. Przykładów jest wiele, a to tylko kilka z nich. Niby to przebadane i oficjalnie dopuszczone do stosowania u ludzi przez instytucje, które zapewniały o ich bezpieczeństwie i skuteczności, ale coś zawiodło. Szczepionki na covid nawet nie są należycie przebadane, a na dodatek dopuszczone tylko warunkowo.

Pytamy się Was, kto zatem zagwarantuje, że zupełnie nowe technologicznie i słabo zbadane preparaty genetyczne na covid-19, przed którymi ostrzega Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców nie dołączą do tej niechlubnej listy? Tym bardziej, że firmy farmaceutyczne nie biorą żadnej odpowiedzialności za skutki i działania tych preparatów.

 

Żądamy aby przede wszystkim w naszych szkołach Rada Miasta i Urząd Miasta nie przykładały ręki do tego procederu który, jest kryterium do segregacji naszych dzieci. Tym bardziej, że już teraz Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców oraz wielu ekspertów ostrzega przed realnym nie akceptowalnym ryzykiem. Władza lokalna ma prawo i obowiązek nie realizować wytycznych niezgodnych z Konstytucją.

 

Jeżeli Urząd Miasta zadecyduje, że w naszych szkołach nie ma szczepień i segregacji to żaden dyrektor się na to nie zdecyduje.
Warząc powyższe prosimy o ustosunkowanie się Rady Miejskiej do segregacji sanitarnej dzieci w naszych szkołach.

 

Czy włodarze miasta mają jakiekolwiek prawo taką segregację przymusowo zatwierdzić lub wprowadzić?

Z poważaniem, niżej podpisani mieszkańcy Stalowej Woli.

 

 

 

Źródło:

petycjeonline.com

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY