MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  niedziela 31 maja 2020r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Mężczyzna zachorował dzień przed rozprawą - wysłał sądowi maila ze skanem zwolnienia lekarskiego i wnioskiem o odroczenie sprawy. Wydruk włożono na półkę sędziego-sprawozdawcy w sekretariacie sądu. Rozprawa odbyła się o godz. 13.00. Mejl został odczytany przez sędziego o 13.30 - już po utrzymaniu wyroku skazującego

 

- Skazany dołożył wszelkiej staranności, przesyłając sądu wniosek o odroczenie i zaświadczenie lekarza pocztą elektroniczną. Obywatel nie może ponosić konsekwencji niewłaściwej organizacji i funkcjonowania sądu, który dopuścił się rażącego błędu – uznał Rzecznik Praw Obywatelskich. Dlatego złożył kasację do Sadu Najwyższego na korzyść mężczyzny, którego w ten sposób pozbawiono przysługującego każdemu oskarżonemu prawa do osobistego odparcia zarzutów.

 

Historia sprawy

Za prowadzenie pojazdów mimo cofnięcia prawa jazdy obywatel został skazany na pół roku prac społecznych (w wymiarze 20 godzin miesięcznie). Ponadto na 2 lata zakazano mu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz obciążono kosztami procesu.

 

Mężczyzna zaskarżył wyrok, kwestionując ustalenia sądu I instancji. Wniósł o uniewinnienie. Rozprawę apelacyjną w sądzie okręgowym wyznaczono na 3 kwietnia 2019 r. o godz. 13.00.

 

2 kwietnia lekarz sądowy wydał mężczyźnie zaświadczenie o niemożności stawiennictwa w sądzie 3 kwietnia z powodu choroby. Jeszcze tego samego dnia wniosek o odroczenie rozprawy apelacyjnej z tego powodu, wraz z zaświadczeniem lekarskim, wysłał on pocztą. Obawiając się, że przesyłka nie trafi do sądu przed rozprawą, obywatel przesłał skan wniosku wraz z zaświadczeniem pocztą elektroniczną na adres sądu.

 

Wniosek ten nie został jednak 3 kwietnia w ogóle rozpoznany przez sąd, który uznał, iż oskarżony nie stawił się mimo prawidłowego zawiadomienia. W protokole rozprawy nie znalazła się żadna wzmianka o złożeniu przez niego wniosku o odroczenie rozprawy. W tej sytuacji sąd okręgowy rozpoznał apelację pod nieobecność oskarżonego i ogłosił wyrok, który utrzymał orzeczenie sądu I instancji.

 

Okazało się bowiem, że mail obywatela odebrano 3 kwietnia o godz. 7.48. Jego wydruk został przedłożony sędzi sprawozdawcy na jej półkę w sekretariacie wydziału. Z notatki urzędowej sędzi wynika, że wniosek ten nie został przedłożony składowi orzekającemu przed rozprawą a został odczytany o godz. 13.30, kiedy po zakończonej sesji, sędzia przeglądała pocztę z półki.

 

Oryginał zaświadczenia lekarskiego wraz z wnioskiem o odroczenie rozprawy wpłynął zaś do sądu 5 kwietnia.

 

Argumenty kasacji RPO

Rzecznik zarzucił orzeczeniu sądu okręgowego rażące i mogące mieć istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie prawa karnego procesowego - art. 117 § 2 Kodeksu postępowania karnego. Polegało to na przeprowadzeniu rozprawy odwoławczej pod nieobecność oskarżonego - mimo, że należycie usprawiedliwił on niestawiennictwo zaświadczeniem od lekarza sądowego. W efekcie naruszono prawo do obrony określone w art. 6 Kpk.

 

Zgodnie z przepisami sąd nie przeprowadza czynności, jeżeli oskarżony nie stawił się - m.in. gdy usprawiedliwił należycie niestawiennictwo i wniósł o nieprzeprowadzanie czynności bez niego. Z orzeczeń Sądu Najwyższego wynika, że w takiej sytuacji rozprawę należy odroczyć, umożliwiając oskarżonemu uczestnictwo i osobistą realizację przez niego prawa do obrony. W granicach tego prawa mieści się bowiem m.in. uprawnienie do osobistego popierania zarzutów apelacji i wykazywania nietrafności zarzutów oskarżenia.

 

W ocenie Rzecznika w tej sprawie obywatel dołożył nie tylko należytej, ale nawet wszelkiej staranności, przesyłając sądowi wniosek o odroczenie rozprawy wraz z zaświadczeniem od lekarza sądowego poprzez operatora pocztowego oraz mailem.

 

Nie ulega zatem wątpliwości, że doszło do rażącego błędu po stronie sądu. Fakt ten nie może być poczytywany na niekorzyść skazanego, który nie może ponosić negatywnych konsekwencji niewłaściwej organizacji i funkcjonowania sądu.

 

A ograniczenie prawa oskarżonego do obrony powinno być traktowane jako rażące i mogące mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Nie można bowiem wykluczyć, że zachował on najbardziej istotną argumentację na czas przed wydaniem orzeczenia przez sąd odwoławczy, który po zapoznaniu się z nią zmieniłby kierunek orzeczenia.

RPO wniósł o uchylenie wyroku sądu okręgowego i zwrócenie mu sprawy do ponownego rozpoznania. RPO nie odnosi się do kwestii, jaki wyrok miałby on wydać - ma zaś naprawić swój błąd i umożliwić wypowiedzenie się obywatela podczas rozprawy.

 

 

 

RPO

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY