MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  poniedziałek 21 maja 2018r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Rzecznik Praw Obywatelskich jest zaniepokojony projektem zmian w prowadzeniu zbiórek publicznych; jego zdaniem mogą one naruszać zasady Konstytucji RP. Za szczególnie groźne Adam Bodnar uważa przyznanie ministrowi znacznej swobody w przerywaniu zbiórki już trwającej - w połączeniu z jego prawem wskazywania innego celu, na jaki mają trafić zebrane środki. Według RPO wprowadzenie zmian oznaczałoby częściowy powrót do wcześniejszych przepisów, przeciw którym występował jego poprzednik na urzędzie Rzecznika Janusz Kochanowski

 

RPO napisał do ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego w związku z propozycją zmian ustawy o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych. Podkreślił, że prace legislacyjne podjęto w reakcji na pojedynczy przypadek budzącej wątpliwości zbiórki publicznej (chodzi o zorganizowaną przez Stowarzyszenie Duma i Nowoczesność zbiórkę dla Janusza Walusia, odbywającego w RPA karę więzienia za zabójstwo w 1993 r. czarnoskórego lidera partii komunistycznej).

 

RPO Janusz Kochanowski bronił swobody zbiórek

Bodnar przypomniał, że śp. Janusz Kochanowski prowadził sprawę funkcjonowania ówcześnie obowiązującej ustawy z 15 marca 1933 r. o zbiórkach publicznych - na kanwie problemów Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy z uzyskaniem zezwolenia na publiczne licytacje. W wystąpieniu z 2009 r. do MSWiA Kochanowski krytykował zasady wydawania pozwoleń na zbiórkę publiczną. Utrudniało to funkcjonowanie organizacji charytatywnych i godziło w beneficjentów zbiórek. Ówczesny RPO postulował też przyjęcie nowych regulacji ułatwiających zbiórki - podkreślił Bodnar.

 

Postulaty te oczekiwały na realizację przeszło pięć lat. Obowiązująca ustawa z 14 marca 2014 r. o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych dotychczasowe pozwolenia zastąpiła zgłoszeniami ich prowadzenia. Pozostawiła zaś ministrowi możliwość zablokowania rozpoczęcia zbiórki w określonych prawem sytuacjach.

 

„Podjęte przez mojego poprzednika działania nie były przypadkowe” - podkreślił Bodnar. Organizacja zbiórek publicznych i udział w nich stanowi bowiem formę zrzeszania się w celu realizacji określonego celu - tym samym należy uznać, iż znajduje się pod ochroną art. 12 Konstytucji RP. Rolą państwa powinno być przyjęcie przepisów, które maksymalnie zapewniają realizację tej formy wolności.

 

To powrót do krytykowanych rozwiązań

„W związku z powyższym, z zaniepokojeniem przyjąłem informacje o procedowanym obecnie projekcie ustawy o zmianie ustawy o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych, który w swoich założeniach, ma stanowić przynajmniej częściowy powrót do poprzednich, krytykowanych rozwiązań” - napisał RPO. Ocenił, że praca jego poprzednika w dużej mierze zostanie zmarnowana, gdyby obecny projekt stał się prawem.

Bodnar wskazał, że przez blisko cztery lata obowiązywania obecne przepisy nie budziły kontrowersji, co dowodzi ich skuteczności. Według niego prace legislacyjne, podjęte w reakcji na pojedynczy przypadek budzącej wątpliwości zbiórki publicznej – zwłaszcza zakres zmian, drastycznie rozszerzający kompetencje nadzorcze ministra ds. administracji publicznej - wydają się zatem nieuzasadnione. Już spotkały się one z istotnym sprzeciwem organizacji prowadzących zbiórki.

 

Projekt może naruszać zasady Konstytucji

Analiza wskazuje, że poszczególne propozycje mogą naruszać normy konstytucyjne, w szczególności art. 2 i art. 78 Konstytucji RP - napisał Bodnar. Za szczególnie groźne dla wolności organizowania zbiórek publicznych uznał przyznanie ministrowi znacznej swobody w przerywaniu już trwającej zbiórki publicznej. Jest to połączone z kompetencją do zastępczego wyznaczania celu, na jaki mają zostać przeznaczone zebrane już środki.

 

„Prowadzi to do podważenia niezwykle ważnej zasady ukształtowanej w obecnie obowiązującej ustawie, że wszelkie wątpliwości odnośnie do celów zbiórki, czy też podmiotu prowadzącego zbiórkę, powinny być wyjaśnione na wstępnym etapie – zanim jeszcze zbiórka będzie mogła się rozpocząć” - wskazał RPO. Jego zdaniem autor projektu nie ustrzegł się licznych błędów, które powodują, że zakładane nim cele nie zostaną osiągnięte. „Jedynym skutkiem przyjęcia proponowanych regulacji może być konflikt na linii władze publiczne – organizatorzy/uczestnicy zbiórek i - będący jego efektem - spadek zainteresowania tego rodzaju formą zrzeszania się” - głosi list.

 

RPO podkreślił, że obok dotychczasowych przesłanek odmowy zamieszczenia informacji o zgłoszeniu zbiórki na portalu zbiórek publicznych, minister będzie mógł de facto uniemożliwić jej przeprowadzenie także wtedy, gdy uzna, że cel zbiórki „byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub naruszał ważny interes publiczny”. Oznacza to w praktyce powrót do – znanej z uprzednio obowiązującej i krytykowanej ustawy z 1933 r. – uznaniowości rozstrzygnięcia w przedmiocie dopuszczalności zbiórki publicznej – uznał Bodnar.

 

Jednoznacznie negatywnie ocenił też inny zapis projektu: o możliwości dokonania ponownej, i w dowolnym momencie, kontroli celu zbiórki na podstawie przesłanek, których spełnienie było już przedmiotem zakończonego pozytywnie badania.

 

Według Adama Bodnara natychmiastowa wykonalność decyzji o wykreśleniu zbiórki z portalu oznacza, że już z dniem wydania decyzji (a nie jej doręczenia) dojdzie do faktycznego wykreślenia. Tym samym już z chwilą organizator zbiórki straci podstawę zbierania pieniędzy. Będzie on zmuszony do bieżącego śledzenia portalu zbiórek by upewnić się, że nadal może prowadzić zbiórkę - inaczej narazi się na odpowiedzialność wykroczeniową.

 

RPO podkreślił, że z uwagi, iż organizowanie i udział w zbiórce publicznej określić należy jako formę zrzeszania się, wprowadzanie ograniczeń tej wolności należy oceniać przez pryzmat art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Niezbędne jest wykazanie, że wprowadzane ograniczenia spełniają warunek proporcjonalności i są konieczne w demokratycznym państwie.

 

Na koniec RPO spytał ministra, czy do MSWiA docierały sygnały kwestionujące obecną ustawę. Poprosił też o wskazanie, czy oprócz wzbudzającej wątpliwości zbiórki na rzecz J. Walusia, znane są inne zbiórki, które w ocenie ministra wymagają nowelizacji przepisów. Ponadto Adam Bodnar chce wiedzieć, czy rozważano - a jeśli nie, to dlaczego - inne rozwiązania umożliwiające zwiększenie skuteczności obecnej dziś w ustawie kontroli prewencyjnej. RPO wymienił np. wydłużenie terminu na wydanie decyzji o odmowie zamieszczenia informacji o zgłoszeniu zbiórki publicznej.

 

 

 

RPO

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY