MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  czwartek 14 listopada 2019r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Sąd umieścił pana Sylwestra w zakładzie psychiatrycznym jako osobę niepoczytalną, która nie może odpowiadać za zarzucane mu przestępstwa. Nie dochował jednak obowiązku wysłuchania go, choć biegli lekarze uznali, że może on stawać przed sądem. Sąd powinien był zapewnić jego udział w posiedzeniu, mimo że on sam od tego się uchylał - wskazał RPO, który złożył kasację na korzyść mężczyzny

 

To kolejna interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie osób, które weszły w konflikt z prawem, a z powodu niepełnosprawności umysłowej lub faktu, że chorują psychicznie, są uznawane za niepoczytalne. Wtedy sąd umarza postępowanie karne i decyduje o umieszczeniu sprawcy w zakładzie psychiatrycznym w ramach tzw. środka zabezpieczającego (najczęściej – bezterminowo). Może przy tym dochodzić do różnych nieprawidłowości, jak np. niewysłuchanie podejrzanego przez sąd i oparcie się jedynie na opiniach lekarzy.

 

Tak właśnie było w sprawie pana Sylwestra. Rzecznik wniósł, by Sąd Najwyższy uchylił decyzję sądu o umieszczeniu go w zakładzie psychiatrycznym. Sprawa powinna wrócić do sądu rejonowego, który ma zapewnić udziału obywatela w swym posiedzeniu. Chodzi bowiem o zasadność stosowania środka bardzo drastycznie ingerującego w wolności obywatelskie - co wymaga wysłuchania danej osoby przez sąd.

 

Mężczyzna był podejrzany o znieważenie funkcjonariusza publicznego, stosowanie wobec niego przemocy lub groźby w celu zmuszenia do go zaniechania czynności oraz o znęcanie się nad zwierzętami. Prokuratura wniosła, by sąd umorzył postępowanie karne ze względu na niepoczytalność podejrzanego i umieścił go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

 

W 2013 r. sąd rejonowy rozpoznał sprawę na posiedzeniu pod nieobecność pana Sylwestra. Nie podjął on bowiem sądowego wezwania (dwukrotnie awizowanego); ponadto odmówił przyjęcia wezwania od policjanta. Na posiedzeniu była zaś obecna jego adwokatka z urzędu.

Sąd uwzględnił wniosek prokuratora o zastosowanie środka zabezpieczającego. Postanowienie sądu nie zostało zaskarżone i uprawomocniło się.

 

RPO: sąd ma wysłuchać podejrzanego

Orzeczenie zapadło z rażącym naruszeniem przepisów postępowania, ponieważ obecność podejrzanego na posiedzeniu była obowiązkowa. Stanowi to tzw. bezwzględną przyczynę odwoławczą, którą sąd musi uwzględnić z mocy prawa.

W myśl art. 354 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego udział podejrzanego w posiedzeniu w sprawie umorzenia postępowania z powodu niepoczytalności sprawcy i zastosowania środka zabezpieczającego jest - co do zasady - obowiązkowy. Nie bierze on udziału jedynie wtedy, gdy z opinii biegłych wynika, że byłoby to niewskazane. Jednakże nawet wówczas sąd może uznać udział podejrzanego za konieczny.

 

Tymczasem z opinii sądowo-psychiatrycznej i psychologicznej wynika, że pan Sylwester może brać udział w czynnościach procesowych i stawać przed sądem. Wobec tego sąd rejonowy nie mógł decydować o losie obywatela pod jego nieobecność.

 

To, że podejrzany sam pozbawił się możliwości uczestniczenia w posiedzeniu, niczego nie zmienia. – Podstawowym obowiązkiem sądu rejonowego było podjęcie działań, które zapewniłyby osobiste uczestnictwo podejrzanego w posiedzeniu – wskazuje RPO. Prawidłowe procedowanie umożliwi bowiem sądowi bezpośrednią styczność z podejrzanym.

Dlatego Rzecznik wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy sądowi rejonowemu do ponownego rozpoznania.

 

 

 

RPO

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY